wtorek, 28 października 2014

Zapowiedź #107



Spróbujcie odgadnąć jaka książka już za tydzień będzie recenzowana. Na jej tytuł składają się tylko dwa słowa:
- Pierwsze słowo pojawia się w zwrocie, który wykrzykują gorące dziewczyny gdy widzą mnie pierwszy raz nago: "wow, ale jest ... "
- Drugie słowo to "Gatsby"

poniedziałek, 20 października 2014

"Paragraf 22" by Jospeh Heller


Jak wszyscy wiemy Polska wyjebawszy niemiłosiernie Brazylię została miszczem świata w siatkówce. Postanowiłem na tę okoliczność dać Narodowi powód do jeszcze większej dumy i radości, mianowicie nowy post!

(minuta dumy i radości...)

No, skoro już się wszyscy óradowali to przejdźmy może do meritum. Nie wiem czy pamiętacie zamierzchłe czasy poprzedniej recenzji w której to chwaliłem się, że opisywane w 'Wilku Stepowym' wydarzenia są podobne z moimi sercowymi doświadczeniami. Teraz będę się chwalił jeszcze bardziej, bo w 'Paragrafie 22' są opisane wydarzenia w których osobiście brałem udział!
Chodzi konkretnie o zajmujące sporą część książki alianckie naloty bombowe na Bolonię w roku Pańskim anno domini 1944 A.D. Ja też tam walczyłem, pod Bolonią, pamiętam to wyraźnie. Odłamek urwał mi wówczas nogę, na szczęście tylko od kolana wzwyż, więc nie przerwało to mojej wielkiej kariery biegacza.

czwartek, 31 lipca 2014

Zapowiedź #108



Już kurwa wkrótce nowa recenzja! Oto podpowiedzi:
- Bombowa książka ;)
- Ostatni Asyryjczyk w USAF
- §
- numerek (z i bez podtekstów)

środa, 23 lipca 2014

Hermann Hesse i jego "Wilk Stepowy"


Byłem już po robocie i miałem iść na dziwki, gdy posłyszałem zew. Dźwięk dochodził z księgarni - rozniosłem drzwi na kopach i w środku zobaczyłem wilka. On paczał na mnie, a ja paczałem na niego, leżał na półce 'wszystek za 10 zeta'. Wiedziałem, co musi zostać zrobione.
Pobiegłem szybko do domu, zgniotłem skarbonkę w mojej mocarnej dłoni, policzyłem grosiki, mama mi dołożyła jeszcze złotówkę i co tchu pognałem z powrotem do księgarni.

W ten właśnie sposób pierwsza z wielu książek Hessego znalazła się w moich rękach. Zaryzykowałem z tym zakupem, ale się nie zawiodłem. Okazało się, że Herman i ja nadajemy na tych samych falach, przypasował mi on jak żaden inny facet przed nim i po nim. Ej, nic między nami nie było! Zresztą, przysłowie mówi, że raz w dupę to jeszcze nie pedał.
Egzystencjalizm, samopoznanie, poszukiwanie sensu, filozofie wschodu - w tych branżach robił nasz niemiaszek. Byłem kiedyś małą dziewczynką i strasznie mnie rajcowały takie tematy, a teraz jestem dorosłym facetem i nadal mnie to kręci. Nie wszyscy jednak podzielają mój zachwyt nad Hermankiem.
Ogólnie rzecz biorąc są na świecie dwa rodzaje ludzi: ci, co chodzą grupami i ci, co chodzą samopas. Hesse to pisarz tylko dla tych drugich, do pozostałych nie trafi zupełnie. Nie chcę powiedzieć, że indywidualiści są w jakiś sposób lepsi od jednostek bardziej uspołecznionych, po prostu im twórczość Chessego bardziej przypadnie do gustu. Niemniej jednak każdy bywa czasami outsiderem; kiedy czas będzie odpowiedni spróbujcie się z jego książkami, może coś Wam dadzą.

sobota, 28 czerwca 2014

Zapowiedź #109


Już wkrótce nowa recenzja! Dwie odpowiedzi niech Was naprowadzą na tytuł.

1. Główni bohaterowie prawie nazywają się Harry i Hermiona

2. Born to be wild!

wtorek, 24 czerwca 2014

Książki Równoległe: Bukowski - 'Kobiety' vs. Burroughs - 'Nagi Lunch'



Czarodzieju! Skurwysynu! Ruchaj mnie! Ruchaj! Ruchaj!
                                                                                  -W.S Burroughs

Przed Wami w mordę kopane pięć stron recenzjo-porównania i cała kopa zabawnych cytatów na końcu. Pamiętacie jak wspominałem, że ten blog nie jest odpowiedni dla mięczaków? Dzisiejsze książki na pewno się dla nich nie nadają. Nie tylko o mięczaków mi chodzi, ale o tych wszystkich, którzy literaturę traktują jako wzniosłą Sztukę a sami mają wykrochmalone kołnierze i poukładani są od a do zet.
Ale w mojej duszy chaos! Ja mogę to czytać!

Recki te, choć wspaniałe, ukazują się z nielichym opóźnieniem. Zostawcie jednak widły i noże, bo to nie z mojej winy ono wynikło. Znaczy, może trochę:
Ostatnio po meczyku mojego RKSu ukochanego razem chłopakami pojechaliśmy do miasta, ale tym razem nie na targ, a na densing.
Wieczorek taneczny trochę wymknął się nam spod kontroli i ani się człek nie obejrzał, a już siedział na dołku z zarzutem rozboju i zbiorowego gwałtu. Cała ta sytuacja wywołała moje najgłębsze oburzenie, krzyknąłem więc do pilnującego nas policjanta:
-pierdolę twoją matkę, psi synu!
Pech chciał, że tym policjantem okazał się być mój syn, więc obelga nijak nie mogła odnieść skutku.
Co gorsza, sędzia (dobrodziejstwo sądów 24-godzinnych) nie zgodził się nas wypuścić, chyba, że wpłacimy kaucję. Tłumaczyłem pajacowi, że w domu mam akurat tyle butelek po piwie co nas siedzi, więc będzie na tę kaucję, ale nie chciał mnie słuchać. Cholerny dupek. No cóż, parę dni odsiedziałem; nie było źle, nawet zrobiłem sobie nowy tatuaż na pośladku.
Myślicie może, że tylko mnie tak niesprawiedliwie traktuje policja i sądy? Otóż nie, podobne przygody to wręcz cecha rozpoznawcza obu naszych dzisiejszych autorów - Czarliego 'Karola' Bukowskiego (Kobiety) i Williama 'eS' Burroughsa (Nagi Lunch).

Obie książki, podobnie jak ich autorzy, uchodzą za dość obrazoburcze i mocno kontrowersyjne. Choć jestem fanem Borroughsa to Bukowskiego nie trawię i gardzę nim po prostu. Zwykle jak kogoś nie lubię, to automatycznie odmawiam mu wszelkich pozytywnych cech (odwrotny efekt halo), jednak w wypadku Karola to nie zachodzi. Niechętnie muszę przyznać, że Bukowski potrafił pisać całkiem zgrabnie. Borroughs, choć jakoś dużo lepiej nie pisał, to jednak w swoich tekstach nigdzie się nie wymądrzał i nikogo nie sądził. No i miał poczucie humoru, a to też ważne.
Nasi pisarze-degeneraci bardzo późno odnieśli sukcesy wydawnicze. Czy może inaczej, dość późno odnieśli skandale wydawnicze, bo liczba sprzedanych egzemplarzy nie była sukcesem. Wydanie 'Nagiego Lanczu' było możliwe dopiero po procesie przed amerykańskim sądem i nie będzie chyba przesadą twierdzić, że wyrok utorował drogę Bukowskiemu dwie dekady później.


piątek, 23 maja 2014

Już wkrótce pojawią się dwa tytuły, można zgadywać:
1.
- ćpanie
- gwałty na nieletnich
- ostatni z wielkich utracjuszy
- rasowe i religijne uprzedzenia

2.
- dziewczyny i nic ponadto (jeszcze tak prostej podpowiedzi nie było)

Dodam jeszcze, że obie książki są born in the U.S.A. oraz pochodzą z zeszłego wieku.