środa, 25 marca 2015

Recenzja: Franz Kafka "Zamek"


Słodki Jezu, nie męczyłem się tak z niczym od czasu, gdy próbowałem odstawić heroinę. Mówię serio, poważnie się zastanawiałem, czy tego Kawki nie zostawić w połowie nieprzeczytanego. Pewnie bym to zrobił, gdybym nie był taki zajebisty; pomyślałem sobie "ja miałbym ten książki nie skończyć? Ja miałbym nie dać rady? Ja, który tyle przeszkód w życiu pokonał? Który nie płakał na 'Królu Lwie'? Który najpierw wchodzi pod prysznic i dopiero odkręca wodę nie czekając aż ta się zagrzeje?"

No i stało się, ego wzięło górę i odniosłem sukces, bo przebrnąłem do końca 'Zamku'. Ale taki sukces to jak dostać w mordę, czyli żaden.

poniedziałek, 16 marca 2015

Zapowiedź #105

Już wkrótce nowa recenzja!
Oto podpowiedzi do tytułu:
- autor książki należy do krukowatych
- mam to w spodniach


Ponieważ akurat mam taki humor, to dorzucam trochę hip hopu:

niedziela, 1 marca 2015

Recenzja: Izaak Babel "Opowiadania Odeskie"



No i gram se jednego wieczora z ziomkami w bylarda i natenczas się zjawia jakiś goguś z dziewczyną. Jak i po co zawędrował do naszej mordowni - nie wiem. Chłopaczek miał okular na nosie, ajfona w kieszeni, brodę na, no, na brodzie i na to wszystko jeszcze 'Opowiadania Odeskie' w ręku. Z początku starałem się ignorować frajera, ale stawało się to coraz trudniejsze, jako że on zgrywał yntelektualistę (obecnie bardzo modne) i tej swojej dziewuszce non stop opowiadał, jaki z tego Babla słaby pisarz; trochę mnie tym podkurwił.
Czy on nie wiedział, że nie było większego nad Izaak Babela? Czy on nie wiedział, że gdy trzymam w ręku kij do bilarda to jestem groźniejszy niż globalne ocieplenie? Tym bardziej, że ze mną było pięciu łysych kumpli, na każdym kumplu dres, a na każdym dresie potrojony lampas. Znacie mnie, nie szukam zaczepek, ale jak ktoś się sam prosi o bęcki to przecież nie odmówię.
Spuściliśmy więc pedałkowi straszny łomot, a potem jeszcze wzięliśmy jego dziewczynę w obroty.
Co ciekawe następnego dnia wspomniano o całym zajściu w wiadomościach; redaktorzyna stwierdził, że osiedlowy element pobił i upodlił dobrze zapowiadającego się studenta tylko dlatego, że ten czytał książkę.
I znowu w mediach oczerniono nas, obrońców wysokiej literatury. No, ale nie mam żalu, robimy to w końcu nie dla sławy, ale dla idei.

niedziela, 14 grudnia 2014

Zapowiedź #106


Już wkrótce nowa recenzja! Oto wskazówki do nadchodzącej książki:

- Żydy i Ruskie
- Оде́са
- Nazwisko autora jest zawarte w powyższym obrazie niderlandzko-warszawskiego mistrza

wtorek, 28 października 2014

Zapowiedź #107



Spróbujcie odgadnąć jaka książka już za tydzień będzie recenzowana. Na jej tytuł składają się tylko dwa słowa:
- Pierwsze słowo pojawia się w zwrocie, który wykrzykują gorące dziewczyny gdy widzą mnie pierwszy raz nago: "wow, ale jest ... "
- Drugie słowo to "Gatsby"

poniedziałek, 20 października 2014

"Paragraf 22" by Jospeh Heller


Jak wszyscy wiemy Polska wyjebawszy niemiłosiernie Brazylię została miszczem świata w siatkówce. Postanowiłem na tę okoliczność dać Narodowi powód do jeszcze większej dumy i radości, mianowicie nowy post!

(minuta dumy i radości...)

No, skoro już się wszyscy óradowali to przejdźmy może do meritum. Nie wiem czy pamiętacie zamierzchłe czasy poprzedniej recenzji w której to chwaliłem się, że opisywane w 'Wilku Stepowym' wydarzenia są podobne z moimi sercowymi doświadczeniami. Teraz będę się chwalił jeszcze bardziej, bo w 'Paragrafie 22' są opisane wydarzenia w których osobiście brałem udział!
Chodzi konkretnie o zajmujące sporą część książki alianckie naloty bombowe na Bolonię w roku Pańskim anno domini 1944 A.D. Ja też tam walczyłem, pod Bolonią, pamiętam to wyraźnie. Odłamek urwał mi wówczas nogę, na szczęście tylko od kolana wzwyż, więc nie przerwało to mojej wielkiej kariery biegacza.